Z KRAJU


Plany Michała Łogosza
Michał Łogosz- Jeżeli mamy z kimś przegrać w Spale, to z Chińczykami - powiedział nam Michał ŁOGOSZ w rozmowie na dzień przed niezwykle emocjonującym, trzysetowym półfinałem w sobotnie popołudnie. To wspaniałe widowisko z udziałem dwójki SUN Junjie i XU Chen polski debel zagrał koncertowo. Łatwo oddany pierwszy set nieco zaniepokoił publiczność ale dwa kolejne pokazały, że nasi zawodnicy są wytrzymali psychicznie, zgrani i w dobrej formie.
Po wygraniu pierwszego seta finału wszystko wskazywało, że Łogosz i Robert MATEUSIAK ponownie zwyciężą w Spale. Niestety, chociaż polscy zawodnicy dzielnie walczyli z kolejnymi chińczykami GUO Zhedong / XIE Zhongbo, to Azjaci mieli więcej szczęścia i zimnej krwi. Inaczej nie można opisać meczu, w którym dwa ostatnie sety kończą się wynikiem 14-17, 14-17. Było to najdłuższe spotkanie turnieju.
Michał Łogosz zapytany o przebieg eliminacji olimpijskich stwierdził, że wszystko jest na dobrej drodze.
- Na chwilę obecną kwalifikujemy się do igrzysk olimpijskich w Atenach. Jedziemy jeszcze na rozgrywki do Korei i Japonii. Później będą mistrzostwa Europy w Genewie. Tam - po zajęciu przez nas czwartego miejsca w ostatnich mistrzostwach kontynentu - będziemy rozstawieni w pierwszej czwórce. Po tym już będzie wszystko wiadomo. Jeżeli nie wydarzy się nic niespodziewanego, to zdobędziemy kwalifikacje - mówi Łogosz.
Zapytany o szanse w Atenach, stwierdza, że zapowiadają się na piekielnie ciężkie rozgrywki.
- Tam będzie tylko 16 najlepszych par, w tym cztery z Europy. Jeżeli uda nam się dojść do pierwszej ósemki, to będzie sukces. Wygrywaliśmy już z deblami z pierwszej światowej ósemki, także wszystko jest możliwe. Kiedy już oficjalnie zdobędziemy kwalifikacje, będziemy mieli trzy miesiące, żeby dobrze się przygotować.
Podczas Polish Open 2004 rozmawiał Bartosz Siepracki.