Z KRAJU


Stracona szansa
W dniach 7-9 marca 2003 roku rozegrano w Spale Międzynarodowe Mistrzostwa Polski.
Jednak po raz kolejny stracono szansę na promocję badmintona.
Ładna oprawa zawodów, duża ilość ciekawych pojedynków, dobra obsada, a jednak brak promocji imprezy, która pozwoliłaby na pozyskanie nowych miłośników naszej dyscypliny.
Można tylko ubolewać nad faktem, że na stronie www Polskiego Związku Badmintona widniał tygodniami jedynie komunikat zawodów - i to tylko w języku angielskim, a przecież były to Mistrzostwa Polski!
Losowanie było dostępne dopiero w piątek w miejscu zawodów.
Plan gier ujawniono również dopiero w piątek, a wcześniej znano tylko datę rozpoczęcia turnieju. Uniemożliwiało to przyjazd kibiców na konkretne, interesujące ich gry. A podstawowa zasada sportu brzmi: rywalizacja jest dla publiczności. Zapominając o tym niszczymy widowisko. A każdy zawodnik z pewnością woli grać w miejscu, w którym będzie oklaskiwany, a nie przy prawie pustych trybunach.
Zabrakło również informacji w mediach. Gazety, telewizja, wszędzie cicho o największej imprezie badmintonowej kraju...
Szkoda.
Aktualne wyniki zamieszczane w internecie to już norma przy okazji organizacji podobnych zawodów. U nas to wciąż problem nie do pokonania.
Spała jest doskonałym miejscem na organizację światowych imprez, ale w dyscyplinach, które nie muszą zabiegać o popularyzację. Miasto leży z boku większych metropolii, ale dziennikarze i kibice zawsze tam trafią jeśli będą tam np. Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Niestety badminton musi zabiegać o popularność, a PZBad najwyraźniej o tym zapomina. Może należałoby przenieść ten turniej w przyszłośi do większego miasta?
Tacy zawodnicy jak: Przemysław Wacha, Michał Łogosz czy Robert Mateusiak to europejska czołówka nie gorsza niż Lucjan Błaszczyk i spółka w tenisie stołowym. Tenisistów nie trzeba jednak nikomu przedstawiać bowiem zrobił to skutecznie w przeszłości Andrzej Grubba poprzez swoje osiągnięcia. A badminton i naszych zawodników należy promować. Najłatwiej czynić to podczas Międzynarodowych Mistrzostw Polski.
Niestety w tym roku znów niewykorzystano tej szansy...
Jacek Jagodziński