Z KRAJU
II Mistrzostwa Polski w racketlonie
Dwa razy więcej zawodników niż w zeszłym roku przyjechało na Mistrzostwa Polski w Racketlonie - Lexmark Racketlon Cup 2005.
46 panów rywalizowało w kategorii open, 12 w kategorii 45+ i 13 pań. Grupa 45+ i kobiety rywalizowały systemem do dwóch przegranych (jedna porażka nie eliminuje z turnieju, a pozwala nadal zdobyć medal brązowy), a w grupie open przegrana w dwóch pierwszych rundach systemu pucharowego pozwalała na walkę o 17 miejsce. W czasie całego turnieju było do rozegrania aż 118 meczy. Dlatego walkę o medale w grupach 45+ i kobiecej, a także od ćwierćfinałów grupy open jak i o 17 miejsce rozgrywano już w niedzielę.
Grupę 45+ (a była rozgrywana po raz pierwszy) wygrał Bogdan Mieżyński ze Szczecina. Drugie miejsce zajął Marek Szcześniewski z Żyrardowa, a trzecie Marek Kropaczewski z Wronek i Piotr Seweryn z Wrocławia.
Kolejne miejsca zajęli:
(5-6) Zbigniew Karpiński z Warszawy i Jacek Mrozowski z Poznania;
(7-8) Jerzy Szyszak z Warszawy i Waldemar Ciesiołkiewicz z Łodzi;
(9-12) Mirosław Jakuła z Czosnowa, Jacek Klonowski z Olsztyna, Andrzej Borek z Nowego Sącza i Lech Perko z Warszawy.
Wśród pań odwet za porażkę w zeszłym roku wzięła Krystyna Szwajkowska z Bolesławca wygrywając w finale z Sylwią Borek z Nowego Sącza. Trzecie miejsca zajęły Magda Kamińska z Bogatyni i Sylwia Wolniak z Łodzi. Kolejne miejsca:
(5-6) Weronika Łuczyńska z Warszawy i Anna Przybylińska z Pabianic;
(7-8) Aleksandra Kuja vel Kujat z Zgierza i Dominika Witkowska z Warszawy;
(9-12) Anna Prokop z Łodzi, Anna Leśniak z Warszawy, Marta Augustyn z Gdańska i Iwona Załęcka z Łodzi;
(13) Katarzyna Małyszko, która w pierwszej rundzie przegrała z Dominiką Witkowską jednym dodatkowym punktem rozgrywanym w tenisie ziemnym.
W grupie open ponownie tryumfował Leszek Borys z Choszczna. Jednak tym razem w finale zmierzył się z Rafałem Rykowskim z Wrocławia. Leszek najpierw wysoko wygrał tenisa stołowego, a następnie absolutnie rewelacyjnie bronił się z badmintonie i squashu wyrywając Rafałowi cenne punkty (po osiem w każdej z tych dyscyplin). Rafał po trzech dyscyplinach prowadził zaledwie ośmioma punktami i ta zaliczka nie wystarczyła mu do zwycięstwa. Trzecie miejsce zajęli Robert Wyszyński z Choszczna, który wcześniej uległ wysoko Rafałowi (Rafał potrzebował w tenisie zaledwie jednego punktu do zwycięstwa) i Jacek Szubert, który pokonał poprzednio po najdłuższym (125 minut) meczu mistrzostw (i największej liczbie punktów 142 - zdobytych przez obydwu zawodników, nie licząc meczy, które były dogrywane do końca choć nie było takiej potrzeby) Pawła Kozłowskiego z Warszawy. Kolejne miejsca zajęli:
(5-8) Paweł Kozłowski z Warszawy, Norbert Stolicki z Bolesławca, Jarosław Wolniak z Łodzi i Piotr Zawirski z Łodzi;
(9-16) Jacek Ładny, Jacek Skrocki, Jacek Markowicz, Grzegorz Czaus, Grzegorz Sylwestrzak, Michał Grabowicz, Paweł Łukasik i Jarosław Ładziak;
(17) Krzysztof Burbo;
(18) Jerzy Gądek;
(19) Michał Mirowski;
(20-24) Marcin Niewulis, Krzysztof Zawadzki, Daniel Lipowski, Marcin Balcerzak i Jakub Sowiński;
(25-32) Woźniak, Lach, Opaliński, Witkowski, Zemankiewicz, Węglarz, Marcin Grabowicz, Mastalski;
(33-46) Węgrzyn, Sokół, Nehrebecki, Grunwald, Darul, Michał Gryżewski, Fenfich, Stawowczyk, Popławski, Rozszczypała, Kołaczko, Jacek Nowak, Stanisław Nowak, Andrzej Gryżewski.
Wszyscy zawodnicy, którzy w sobotę wieczorem pojawili się na losowaniu nagród wylosowali je, a nawet organizatorzy przygotowali ich tak dużo (ponad 60), że trzeba było zrobić drugą rundę losowania. Dzięki sponsorom takim jak sponsor główny Lexmark i wspomagającym Go Sport, Kason do wylosowania było ok. 20 plecaczków, termobagi na rakiety, polary, naciągi, koszulki, spodenki, książki i wiele podobnych.
Została też rozstrzygnięta rywalizacja związków sportowych na najlepszego sportowca w danej dyscyplinie. Mimo, że wiele tu zależało od szczęścia w losowaniu (liczyła się średnia różnica w wszystkich rozegranych pełnych setów w danej dyscyplinie) np. spotkanie dobrego zawodnika z swojej dyscyplinie powodowało automatycznie, że szanse na wysoką wygraną były niższe jednak wygrali puchary od związków zawodnicy uprawiający właśnie tą a nie inną dyscyplinę sportu. I tak puchar od PZTS wygrał Waldemar Ciesiołkiewicz, który miał średnią 18 punktów, co oznacza, że średnio wygrywał 21:3 każdego rozegranego przez siebie seta w tenisie stołowym. Tuż za nim był Marcin Lach (17,67) i Bartłomiej Opaliński i Robert Wyszyński obaj po 17,5p. W badmintonie nie miała konkurencji Krystyna Szwajkowska, kóra w trzech meczach oddała tylko jeden punkt i wynikiem 20,67 nie miała sobie równych. Kolejnym zawodnikiem był Dariusz Nehrebecki (20) i Sylwia Wolniak 17,2. W squashu zwyciężył Rafał Rykowski (18,25) przed Dominiką Witkowską (17,5) i Zbigniewem Karpińskim 15,67. Tenis ziemny to zwycięstwo Jarosława Wolniaka (18,67) przed Anną Przybylińską (18,5) i Markiem Kropaczewskim (17,5).
Na Mistrzostwa Świata zakwalifikowali się do drużyny: Krystyna Szwajkowska, Sylwia Borek, Bogdan Mieżyński, Leszek Borys, Rafał Rykowski, Jacek Szubert i Robert Wyszyński.
Następne mistrzostwa polski są planowanę na przełom marca i kwietnia 2006, ze względu na przyspieszone mistrzostwa świata, które w przyszłym roku odbędą się w Belgii już w czerwcu.
Paweł Kozłowski www.badmintonnews.pl