Czy PZBad przestanie przeszkadzać w szkoleniu?
Wszystko wskazuje, że nie.
Ludzie zajmujący się sportem wyczynowym (czy na pewno wyczynowym?) w Polskim Związku powołują już po raz kolejny zawodników na akcje szkoleniowe w ostatniej chwili. Powołanie zawodników na konsultację w ośrodku w Warszawie w dniach 27-29.05.2011r. otrzymałem trzy dni przed jej rozpoczęciem tj. 24.05.2011r. Aktualnie tj. 11.07.2011r ( sześć dni przed rozpoczęciem) otrzymałem (podobnie jak wiele koleżanek i kolegów) powołanie dla zawodników na zgrupowanie w Ornecie od 17 do 30.07.2011r.
Pismo w załączeniu (.doc)
Czy pion szkolenia PZBad myśli, że cały polski badminton nic nie robi tylko czeka na ewentualne powołanie od "wujków" ze Związku? Może nieliczni tak. Ja mam plan pracy na sezon (zaplanowane zgrupowania, konsultacje i starty). Czy mogą mi szanowni panowie z PZBad nie przeszkadzać w pracy?
Dla mnie wyżej opisane działania to:
- brak szacunku dla zawodników i szkoleniowców klubowych,
- komplikowanie procesu szkolenia, który i tak w głównej mierze odbywa się w klubach,
- wyrzucanie pieniędzy na akcja szkoleniowe zawodników wyrwanych z realizowanego programu szkolenia,
- oraz kolejna kompromitacja Polskiego Związku.
Zbulwersowany do granic, że kilku amatorów rozkłada mi pracę, postanowiłem nie wysyłać swojej zawodniczki i odpisałem co następuje:
Bardzo proszę nawet nie przysyłać mi powołań na tydzień przed akcją szkoleniową, bo nie reprezentuję przedszkola, tylko pracuję w sporcie wyczynowym. Informowanie o zgrupowaniu na kilka dni przed jego rozpoczęciem jest kompromitacją PZBad.
trener klubu (a nie przedszkola)
Leszek JAGODZIŃSKI.