Jak zepsuć turniej?
Od sezonu 2010/2011 obowiązuje nowy (popsuty) regulamin rozgrywek PZBad.
Jak pisałem w poprzednim tekście "Zwykły krok w tył" autorzy nie mają ani koncepcji ani rozsądku w zmianach, których dokonali w regulaminie sportowym.
Kolejnym wielkim błędem autorów jest zmiana systemu rozgrywania Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów i Juniorów Młodszych.
Obecny system przewiduje dokonanie zgłoszeń i losowania już we wrześniu, podczas gdy mistrzostwa rozgrywane są kilka tygodni później. Wcześniejsze zgłoszenia i losowanie są ok. Ale pomyślmy co to powoduje w połączeniu z systemem rozgrywania tych mistrzostw?
Turniej ma być rozgrywany systemem pucharowym. Tzn. przegrywający odpada.
Moim zdaniem spowoduje to znaczny spadek startujących drużyn, ponieważ jeśli klub widzi, że wylosował w pierwszym meczu drużynę znacznie silniejszą i szanse na zwycięstwo są malutkie to najzwyczajniej w świecie nie przystąpi do rozgrywek (a nie ma w praktyce szans aby taki klub ukarać finansowo lub w inny sposób).
Trochę to mało sportowe zachowanie, ale niestety tak jest. I ja to rozumiem, ponieważ mało jest takich klubów, które opływają w luksusy i stać ich na wysłanie 6 zawodników plus trenera przez całą Polskę po to aby zagrali sobie jeden meczyk. Dziś każdy klub liczy każdą złotówkę. Lepiej zrezygnować z takich popsutych mistrzostw i wysłać zawodników na inny turniej gdzie zagrają kilka meczy. Sportowo da to im znacznie więcej.
Dlaczego wymyślono taki system? Ja nie mam pojęcia!
Pytania proszę kierować do zarządu PZBad oraz głównego autora Lecha SZARGIEJA.
Poprzednio obowiązywał system grupowy, który dawał szansę rozegrania kilku meczy drużynowych bez względu na wynik. I to było bardzo dobre. W Polsce nie istnieją praktycznie turnieje drużynowe i zawodnicy nie mają szansy posmakować takiej rywalizacji. Rywalizacji, która jest zupełnie inna niż w turniejach indywidualnych.
Zamiast zmian na lepsze, dokonano zmian dla zmian lub zabrakło pomysłu i myślenia przy wprowadzaniu nowych koncepcji.
Porażka.
Autor: Jacek JAGODZIŃSKI.